Publikacje


Benefit bez daty ważności

2026-10-01


O benefitach chciałam napisać już dawno, ale zmobilizowało mnie zdanie, na które trafiłam gdzieś w sieci: „Jest jeden benefit, który pasuje każdemu – pieniądze”. Trochę śmieszne, trochę straszne. Dla mnie jednak przede wszystkim – nietrafione. Bo jest benefit, który naprawdę pasuje każdemu. Nie ma daty ważności, nie da się go przeliczyć na pieniądze i jest bezcenny. Właśnie o nim chcę dziś napisać.

To, czego nie znajdziemy w Excelu

Żyjemy w świecie, w którym biznes, wyniki, sprzedaż i pieniądze wyznaczają tempo codzienności. W ciągłej pogoni za kolejnym celem łatwo jednak przeoczyć to, czego nie da się wpisać do Excela ani przeliczyć na wynik. To, co nadaje codzienności prawdziwą wartość. Zwyczajną ludzką życzliwość. Uważność. Gotowość do pomocy, kiedy dostrzegamy obok siebie drugiego człowieka – nie przez pryzmat tego, co może nam zaoferować, ale dlatego, że po prostu potrzebuje naszego wsparcia.

Dziś zadzwoniłam do kandydatki, żeby zaprosić ją na rozmowę rekrutacyjną. Zapytała, czy może oddzwonić za kilka minut, ponieważ właśnie pomaga starszej pani zrobić zakupy i zapłacić za nie.

Kilka minut. Zwyczajna sytuacja. Niewielki gest. A jednak właśnie z takich gestów składa się coś, o czym w codziennym pędzie łatwo zapomnieć – człowieczeństwo.

Benefity nie zawsze muszą przyjmować formę karty, dofinansowania czy dodatkowego dnia wolnego. Czasem największą wartość ma coś znacznie prostszego – czyjaś uważność, zrozumienie i gotowość, żeby w odpowiednim momencie zrobić dla drugiego człowieka trochę więcej.

Jeden gest, który zapamiętam

Sama przekonałam się, jak wiele może znaczyć taki gest.

Zachorował nasz piesek. Choć pracuję głównie zdalnie, jego stan wymagał mojej stałej obecności w domu. Wtedy mój szef zaproponował, że na nasze cotygodniowe spotkanie przyjedzie do mnie. To był prosty gest, ale dla mnie znaczył bardzo dużo. Był wyrazem empatii, zrozumienia mojej sytuacji i zwyczajnej ludzkiej chęci pomocy.

Dziś mojego pieska już nie ma. Została jednak wdzięczność za tamten moment.

Za empatię, która w odpowiednim momencie znaczy więcej niż niejeden formalny benefit. Za to, że w trudnej dla mnie sytuacji ktoś nie patrzył na procedury, kalendarz czy organizację pracy.

Może się wydawać, że piszę o rzeczach oczywistych. Tylko że z oczywistościami jest tak, że często przypominamy sobie o nich dopiero wtedy, gdy ich zabraknie.

W świecie, który tak często każe nam pędzić, osiągać i przeliczać wszystko na wynik, właśnie te proste rzeczy potrafią gdzieś po drodze umknąć.

Teresa Godlewska trafnie zauważa: „prawdziwa klasa to sposób, w jaki sprawiamy, że inni czują się dobrze w naszym towarzystwie”.

To zdanie zostaje ze mną, bo przypomina, że wartość człowieka nie mieści się w jego stanowisku, wynikach czy zarobkach. Czasem mierzy się ją tym, co zostaje w drugim człowieku po spotkaniu z nami.

Bo może ostatecznie nie wszystko, co ważne w życiu, powinno mieć swoją cenę, tabelę i termin ważności. Niektóre rzeczy po prostu nosimy w sobie i możemy dawać je innym każdego dnia.

Jak mówi piosenka: 

„To co w życiu ważne
Czuje każdy z nas
To co w życiu ważne
To w sobie masz od lat”.

I właśnie o taki benefit mi chodzi.

Nie dostaniemy go w pakiecie pracowniczym. Nie znajdziemy go w ofercie pracy. Nie trzeba go negocjować ani finansować. Nie ma ceny. Nie wymaga budżetu. Nie kończy się po roku.

Możemy po prostu podać go dalej.

Życzliwość. Uważność. Empatię. Czasem jeden mały gest.

To benefit, który nic nie kosztuje, a może znaczyć bardzo wiele.

I nie ma daty ważności.

Autorka: Dorota Binasiak Ekspert ds. Rekrutacji, Akredytowany konsultant metody Insights Discovery

Ostatnie publikacje

Kontakt

tel. biuro: +48 22 864 32 37
email: biuro@hsk.waw.pl

HSK Consulting Sp. z. o. o
ul. Renesansowa 7B
01-905 Warszawa

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach, podaj swój e-mail.

Twoje dane będziemy przetwarzać zgodnie z naszą polityką prywatności.