Publikacje
Nie zgadzam się z Tobą – zdanie, które nie zmienia niczego czy zmienia wszystko?
2026-06-18
Czy jedno krótkie zdanie: „Nie zgadzam się z tobą” jest tylko niewinnym stwierdzeniem różnicy zdań i niczego nie zmienia w komunikacji, czy też potrafi całkowicie zmienić bieg rozmowy? Czy wypowiedziane podczas rozmowy o pracę jest strzałem w stopę? Łatwość nawiązywania kontaktów i komunikatywność to cechy, które często kandydaci wpisują w CV i podają jako swój atut podczas rozmów rekrutacyjnych. Czy jednak rzeczywiście te cechy świadczą o umiejętności komunikacji? Niekoniecznie.
Zdanie, które zmienia wszystko?
Wśród różnic międzyludzkich jest i ta – wrażliwość na słowa. Nie zawsze warto kruszyć kopie o niefortunne sformułowanie wypowiedziane bez złych intencji. Są jednak takie słowa i zwroty, które potrafią wpłynąć na dalszy przebieg rozmowy. Do moich „ulubionych” należy zdanie: „Nie zgadzam się z tobą”. Potrafi ono zmienić dynamikę dialogu o 180 stopni. Dla jednych staje się przyczynkiem do wartościowej wymiany argumentów, dla innych jest początkiem kłótni albo końcem rozmowy. Są takie, w których nikt nie zwróci uwagi na tę różnicę, i takie, w których to jedno zdanie zmienia atmosferę całej dyskusji.
Rzucenie tego zdania na rozmowie kwalifikacyjnej to zwykle strzał w stopę. Nie jest to najlepszy pomysł i zwykle nie działa na korzyść kandydata. Nie dlatego, że kandydat zawsze musi przytakiwać rekruterowi lub pracodawcy. Chodzi o to, że rekrutacja to nie pole bitwy, nie czas i nie miejsce, żeby udowadniać kto ma rację czy punktować rozmówcę.
Komunikacja a komunikatywność
Wielu z nas uważa się za osoby komunikatywne. Tyle że komunikatywność nie zawsze oznacza umiejętność komunikacji. Można mówić dużo i sprawnie, a jednocześnie nie potrafić słuchać. Można łatwo nawiązywać kontakty, ale mieć trudność z prowadzeniem prawdziwego dialogu. A właśnie wtedy, gdy pojawia się różnica zdań, najpełniej ujawnia się jakość naszej komunikacji.
Komunikacja to znacznie więcej niż swobodne mówienie czy nawiązywanie relacji. To także zdolność słuchania, prowadzenia dialogu i konfrontowania odmiennych opinii.
Prawdziwa komunikacja zaczyna się wtedy, gdy próbujemy zobaczyć perspektywę drugiej strony.
Wyobraź sobie taką sytuację: jesteś w restauracji, czekasz na zamówione danie, a kelner stawia przed Tobą coś zupełnie innego. Co robisz? Udajesz, że nic się nie stało i zjadasz to, co przyniesiono? Spokojnie zwracasz uwagę, że zaszła pomyłka, i prosisz o właściwe zamówienie? A może wybuchasz oburzeniem, zastanawiając się głośno, jak w ogóle można było popełnić taki błąd?
To prosty przykład pokazujący, że niemal każda sytuacja daje nam wybór. Możemy zareagować odruchowo albo świadomie, powiedzieć coś w sposób, który buduje porozumienie, albo taki, który niepotrzebnie wywołuje opór. Niemal na wszystko w życiu można zareagować co najmniej na dwa sposoby albo powiedzieć w dwojaki sposób.
Mąż wysłał żonie wiadomość: „Będę za chwilę”. Po dwóch godzinach wrócił do domu zdziwiony jej chłodnym przyjęciem. Dla niego „za chwilę” oznaczało „jak skończę spotkanie i załatwię kilka spraw”. Dla niej – najwyżej kilkanaście minut. Nikt nie skłamał, nikt nie miał złych intencji, a jednak obie strony czuły się rozczarowane.
Czasem do nieporozumienia nie potrzeba wielkich błędów komunikacyjnych. Wystarczy jedno słowo, które każdy rozumie trochę inaczej. Wystarczy również jedno zdanie, żeby nie zawsze świadomie ustawić siebie i rozmówcę po przeciwnych stronach barykady.
Co zamiast?
Jak zastąpić to zdanie, które może działać jak płachta na byka i ustawiać rozmowę w konfrontacyjnym tonie? Zamiast: „Nie zgadzam się z tobą” możesz powiedzieć tak:
- „widzę to inaczej”
- „mam inne zdanie, mam inną opinię”
- „mam na ten temat odmienne zdanie”
- „rozumiem twój punkt widzenia, natomiast mam inne wnioski”.
Sens pozostaje podobny, ale sposób wyrażenia go wywołuje zupełnie inne emocje i reakcje. „Nie zgadzam się z tobą” i „mam inne zdanie” oznaczają właściwie to samo, ale brzmią inaczej. W każdym przypadku przekaz jest taki: nie podzielam twojej opinii. Jednak pierwsze zdanie może zostać odebrane jako bardziej kategoryczne i konfrontacyjne, bo akcentuje sprzeciw, podczas gdy kolejne częściej zachęcają do dalszej rozmowy.
Nie oznacza to, że zwrot: „Nie zgadzam się z tobą” jest zły. Czasami jest najbardziej uczciwy i precyzyjny. Chodzi raczej o to, że słowa uruchamiają określone skojarzenia i emocje. Nie tylko przekazują informacje – kształtują także relacje między ludźmi. Gdy ktoś słyszy „mam inne zdanie”, łatwiej dostrzec, że istnieją dwie perspektywy. Niby niewielka zmiana, a potrafi zadecydować o tym, czy rozmowa zamieni się w spór, czy pozostanie wymianą myśli.
A kto powiedział, że zawsze trzeba się z kimś zgadzać albo nie zgadzać?
A kto powiedział, że każda myśl wymaga bezwarunkowej zgody albo stanowczego sprzeciwu? Przecież czasem można po prostu zostać przy swoim zdaniu, bez niepotrzebnego spierania się i przekonywania kogoś na siłę. Kto powiedział, że w każdej rozmowie musimy rozstrzygnąć, kto ma rację? Tak jak nie każda rozmowa musi mieć zwycięzcę, tak nie każdy temat wymaga dalszej polemiki – czasem wystarczy pozostawić go bez komentarza.
Wujek Jerzy
Pewne małżeństwo wracało z pogrzebu wujka Jerzego, który mieszkał z nimi przez dwadzieścia lat i uprzykrzał im życie. „Jest coś, o czym muszę Ci powiedzieć, kochanie”, rzekł mąż. „Gdyby nie moja miłość do Ciebie, nie wytrzymałbym z tym twoim wujkiem ani jednego dnia”. „Z moim wujkiem?” wykrzyknęła żona. „Myślałam, że on jest twoim wujkiem” (Modlitwa Żaby, Anthony de Mello SJ).
Nie zachęcam do rezygnacji ze słów: „Nie zgadzam się z Tobą”. Zachęcam do tego, żeby czasem zastąpić je bardziej otwierającym stwierdzeniem: „Mam inne zdanie”. To jak? „Nie zgadzam się z tobą” – słowa bez znaczenia czy siła zmieniająca świat?
Przeczytaj też: https://hskconsulting.pl/efektywna-komunikacja-insights-discovery/
Autorka: Dorota Binasiak Ekspert ds. Rekrutacji, Akredytowany konsultant metody Insights Discovery